Pożegnania czas


Ostatni luk na piękne okolice.
No i to by było na tyle moich zdjęć. Mało bo mało, ale zawsze coś.

Obowiązkowe oglądanko

























No co tu dodawać? Wszystko wiadomo bo widać

Oryginalniy gratis


Raczej nie będzie oryginalne pokazywanie tego zdjęcia, ale co tam! Zdjęcie OK.
A kiełbaski wyciągnięte, reklamówka porzucona koło auta bo jej właściciel
nie ma czasu na jakieś tam zbieranie reklamówek po sobie – a co!
Ktoś fajne hasełko rzucił: „do reklamówki dają auto gratis!”.

Ustawianko


Wszystkie się ustawiają, jakoś trzeba, ale mam nadzieję,
że następnym razem będzie jeszcze lepiej.
Tak do pozowania jedna, dwie, wszystkie.

Na grillu




No i dojechali zdrowi cali!!!!
My to pół biedy ale nasze cacka to sie mogły uszkodzić bo grunt był nierówny i koleiniasty.
Mam nadzieję, że żadna się nie uszkodziła, beemka oczywiście

Za siedmioma....


Jechaliśmy i jechaliśmy, przez wioski przez pola,
za siedmioma górami za siedmioma rzekami – no dobra!
Bez przesady, nie było tak źle!
Dziwowiskiem była nasza kolumna:
„Co to jest!?” „ Co się dzieje? Wojna będzie?”
No może znów przesada! hehe

NARESZCIE!!!!


W końcu wyruszyliśmy ładną kolumną na upragnionego grilla.
Ludziska tak zgłodnieli, że na jechali czerwonym , no ale cóż,
to było emergency – z głodu można też umrzeć, nie?!

Cierpliwym cza być

Trzeba było się zrelaksować, napić, itede itepe
W końcu pogoda dopisała, mimo że niektórzy sweterków nie ściągali....


















Cierpliwość ma swoje dobre strony! Było się z czego pośmiać - wiejski 'tjuńing żondzi'.


Czekania ciąg dalszy


I tak i śmak sie ustawialiśmy, jeździliśmy w kolo parkingu, ale na kntówkę trzeba było swoje odczekać.

Ale chyba nikt się nie nudził, co?

Podpromie - Tesco


Na Podpromiu już czekało kilka osób ze swoimi cudeńkami. Trochę wymiany zdań, trochę chwalenia się 'a ja z tego grata zrobiłem takie cacko'; więcej osób dojechało, mniej odjechało (szkoda, że nie ci którzy kobietom ręki nie podają). Ale co tu dużo gadać - najwięcej czasu spędziliśmy pod Tesco czekając aż komuś naprawią jakąś kontówkę hehehe................

Jedziemy na SPOT


Prawie godzina jazdy i jesteśmy na miejscu.
Rzeszów – Podpromie wita beemki